Chorwaci lepsi od Belgów!
Chorwacja
Wpisany przez Mateusz Matković   
czwartek, 04 marca 2010 12:23

Piłkarska reprezentacja Chorwacji wygrała pierwsze towarzyskie spotkanie w 2010 roku, ogrywając 1:0 Belgię w Brukseli. Bohaterem spotkania i autorem jedynego gola był Niko Kranjčar - pomocnik Tottenhamu Hotspur.

Zarówno Belgowie, jak i Chorwaci byli rozczarowani rezultatem eliminaci do piłkarskich Mistrzostw Świata w RPA, dlatego w pierwszym towarzyskim spotkaniu próbowali wrócić na prostą i pokazać, że nadchodzące elimiancje do mistrzostw Starego Kontynentu w 2012 roku rozpoczną równie dobrze, jak nowy rok. Jedyna różnica między obiema ekipami jest taka, że Belgów prowadzi od niedawna Dick Advocaat, natomiast Slaven Bilić współpracuje z reprezentacją Chorwacji od dłuższego czasu.

Początek spotkania nie należał do najprzyjemniejszych dla oka kibica. Na murawie nie wiele się działo, aż do 22. minuty. Wówczas po "pokazie siły" obu ekip w walce o piłkę spotkanie rozpoczęło się na dobre. Dobrą akcję rozpoczął pomocnik Chorwacji Niko Kranjčar, który ograł Axela Witsela i dograł do Ivicy Olicia. Snajper Bayernu Monachium próbował oddać strzał, jednak piłka zatrzymała się na defensorach gospodarzy.

Belgowie odpowiedzieli dopiero w 27. minucie gry. Wówczas dobrą akcję przeprowadził Van Damme ogrywając Ćorlukę, podał do Martensa. a ten mocnym strzałem posłał piłkę tuż nad prawym okienkiem bramki strzeżonej przez Runje.

W 30. minucie strzałem głową bramkarza Belgów próbował pokonać jeszcze Ivica Olić, a na kilka minut przed końcem pierwszej połowy, znakomitą akcję przeprowadził Luka Modrić z Mate Biliciem. Ten drugi miał najdogodniejszą sytuację do otworzenia wyniku tego spotkania, jednak jego strzał nieznacznie minął słupek bramki rywala.

Po zmianie stron do ataków ruszyli Chorwaci. Najpierw, w 56. minucie spotkania przed szansą stanął Luka Modrić, jednak uderzenie gwiazdy Kogutów z Londynu minęło bramkę Belgów. W odpowiedzi niespełna 17-letni wielki talent belgijskiego futbolu Romelu Lukaku, jednak snajper Anderlechtu Bruksela posłał piłkę dwa metry nad poprzeczką bramki Runje.

Wynik tego spotkania otworzył w 63. minucie Niko Kranjčar. Pomocnik Tottenhamu Hotspur dostał piłkę w środku pola od Luki Modricia, na co dzień klubowego kolegi, i ruszył w stronę bramki Belgów. Zbliżając się do pola karnego rywali nie zastanawiał się długo i huknął z 25 metrów. Futbolówka zmierzająca w światło bramki zupełnie zaskoczyła belgijskiego bramkarza, wpadając do siatki niemalże w sam jej środek, dając ogromne powody do radości kilkuset chorwackim fanom zgromadzonym na stadionie Heysel w Brukseli.

 

Na dziesięć minut przed końcem spotkania podopieczni Slavena Bilicia mieli jeszcze okazję podwyższyć stan meczu. Eduardo zagrał piłkę do Danijela Pranjicia, który mocnym strzałem zatrudnił Logana Bailly'ego - bramkarza Borussii Moenchengladbach, z którym rywalizuje na co dzień w Bundeslidze. Golkiper gospodarzy wybił piłkę przed siebie dając okazję do dobitki dobrze ustawionego Mario Mandžukicia, jednak napastnik Dinamo Zagrzeb spóźnił się o ułamek sekundy, bowiem skutecznie interweniował Thomas Vermaelen.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i po spotkaniu to Chorwaci mogli celebrować pierwszy reprezentacyjny triumf w 2010 roku!


Belgia - Chorwacja 0:1 (0:1)

0:1 Niko Krajnčar 63'

Składy:

Belgia: Bailly - Colpaert, Kompany, Vermaelen, Van Damme - Verthongen, Martens, Witsel - Dembele, Hazard - Lukaku

Chorwacja: Runje - Čale, Ćorluka, Križanac, Šimunić - Niko Kranjčar, Modrić, Srna, Vukojević - Bilić, Olić

Komentarze (0)Add Comment

Napisz komentarz
smaller | bigger

security code
Wpisz poniżej kod antyspamowy


busy
 


Powiązane: