Translate

Polish Albanian Bulgarian Croatian English French German Greek Italian Macedonian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovenian
Iljan Micanski: Czy sprawdzi się w Bundeslidze?
Wpisany przez Mateusz Matković   
czwartek, 08 lipca 2010 21:46

Prędki awans sportowy poczynił młody bułgarski napastnik Iljan Micanski. W ciągu ostatniego roku zyskał miano prawdziwego egzekutora w polskiej ekstraklasie i przyczynił się do wspaniałej postawy Zagłębia Lubin. W barwach Miedziowych wywalczył awans do ekstraklasy, a jako beniaminek mimo kiepskiego początku sezonu wywalczył dziesiątą lokatę.

Iljan Micanski piłkarską karierę rozpoczynał w bułgarskiej Makedonskiej Sławie Simitli, gdzie zadebiutował w sezonie 2003/2004. Rok później, po spadku do niższej ligi klub zmienił nazwę na Pirin 1922 Błagojewgrad, a Micanski prędko stał się filarem zespołu. Jako wychowanek prezentował się nadzwyczaj dobrze, w sezonie 2004/2005 w 29 spotkaniach zdobył 21 bramek i został królem strzelców drugiej ligi bułgarskiej.

 

Dobre występy w Pirin 1922 zaowocowały obecnością skautów na trybunach. Micanski wywarł spore wrażenie na działaczach Amiki Wronki i w 2005 roku zasilił ekipę polskiej ekstraklasy. We Wronkach wszyscy wiedzieli, że Bułgar to trafiony zakup, szczególnie jak w swoim debiucie przeciwko Pogoni Szczecin zdobył bramkę, a w całym sezonie grając 17 razy, sześciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Wynik nie rzucający na kolana, jednak trzeba wziąć pod uwagę okres aklimatyzacji młodego, niespełna 20-letniego wówczas napastnika.

Na początku sezonu 2006/2007 Amica Wronki w wyniku fuzji została włączona do poznańskiego Lecha, a Micanski rozegrał w nim zaledwie pięć spotkań. Włodarze uznali, że Bułgar potrzebuje doświadczenia i został wypożyczony do Korony Kielce. Tam nie potrafił przebić się jednak do pierwszej jedenastki i ostatecznie wystąpił tylko w pięciu ligowych spotkaniach.

Po pół roku nieudanej przygody powrócił do Lecha, w którym nadal jednak pełnił rolę rezerwowego. Na wiosnę sezonu 2007/2008 Micanski został wypożyczony po raz kolejny. Tym razem trafił do Odry Wodzisław, gdzie powoli odbudowywał formę strzelecką zdobywając 5 bramek w 13 pojedynkach, przyczyniając się w znacznym stopniu do utrzymania w Ekstraklasie.

Micanski nie miał wielkiej przyszłości na Bułgarskiej (stadion Lecha Poznań), dlatego zdecydował się opuścić Poznań i przenieść się do zdegradowanego za korupcję Zagłębia Lubin. W ekipie Miedziowych szybko stał się gwiazdą. Grając w pierwszej lidze zdobył 26 bramek i został królem strzelców, pomagając tym samym ekipie z Lubina wywalczyć awans do ekstraklasy.

Zagłębie będąc w bardzo trudnej sytuacji sięgnęło w nowym sezonie po Franciszka Smudę, obecnego szkoleniowca reprezentacji Polski. Nie była to jednak dobra wiadomość dla Iljana Micanskiego, który nie zyskał uznania u Franza grając w barwach Lecha. Tym razem było jednak inaczej. Jego osiągnięcia z poprzedniego sezonu nie przeszły bez echa i w barwach Miedziowych Bułgar był bardzo ważną postacią. Smuda w trakcie zimowego okienka transferowego wzmocnił atak o Mouhamadou Traoré, jednak to nadal Micanski był kluczową postacią linii ofensywnej. Potwierdził to strzelając 14 goli w 28 spotkaniach, przez co zwrócił swoją uwagę zachodnich klubów.

Pierwszy w kolejce ustawił się zespół 1.FC Kaiserslautern. Beniaminek 1. Bundesligi szukając wzmocnień w linii ataku zaoferował piłkarzowi czteroletni kontrakt, płacąc ekipie z Lubin 600 tysięcy euro. Jest to nowy etap w karierze Micanskiego, który jak do tej pory nie miał okazji zagrać w reprezentacji Bułgarii. Dobre występy w 1.FCK mogą być przystankiem do wielkiej kariery klubowej i reprezentacyjnej.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz komentarz
smaller | bigger

security code
Wpisz poniżej kod antyspamowy


busy
 


Powiązane: